Polskie Studium Józefologiczne

  Wydrukuj stronę
  Dodaj do Ulubionych

Domowa | Kontakt | Indeks


 

Święty Józef - Obrońca i Opiekun życia Jezusa
Ks. Arcybiskup Kazimierz Majdański

Dostojny Pasterzu Diecezji Kaliskiej!

Drodzy Czciciele Świętego Józefa, zgromadzeni dziś w Jego Kaliskim Sanktuarium! 

Pragnę zawrzeć słowa konferencji w rozważaniu następujących, wspólnych naszych wezwań (o co bardzo proszę) do świętego Józefa:

 Święty Józefie, Mężu Bożego zaufania!
Święty Józefie, Głowo Najświętszej Rodziny!
Święty Józefie, Nauczycielu prawdy o rodzinie!
Święty Józefie, Wychowawco!
Święty Józefie, Opiekunie Kościoła świętego!
Cudowny Święty Józefie Kaliski!

Święty Józefie, Mężu Bożego zaufania!


Maryi, Dziewicy z Nazaret, która „milczy i słucha” (Jan Paweł II, Modlitwa do Ducha Świętego), powierzył Bóg swojego Syna. Tak się spełnia niesłychany plan Boży.. „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16). Jednocześnie zaś Tego, którego posłał, by zbawić świat, zawierzył wybranej Matce. Zawierzył więc Jej Swojego Syna i nasze Zbawienie. Taką znalazł Bóg Niewiastę, „błogosławioną między niewiastami” (Łk 1 , 28).

Ale kim był Józef, ,,z rodu Dawidowego” (por. Łk 1 , 27), Cieśla z Nazaretu? Kim był, że sam Bóg powierzył mu troskę o ten podwójny, największy Skarb tej ziemi: i Swojego Syna, i Jego Matkę? Jakże się zbliżył Józef, "Cień Ojca", do tego zaufania, jakim Bóg obdarzył Matkę Jezusa!

Kim był, skoro mógł „wziąć do siebie” Matkę, która poczęła z Ducha Świętego: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki, albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1, 20). Kim był Małżonek zaślubiony Maryi, która powiedziała Bogu o najświętszej i najbardziej nieodwołalnej decyzji: „Męża nie znam” (Łk 1, 34)?

Święty Józefie, Mężu jedynego na świecie Bożego zaufania! Twoja Małżonka „milczy i słucha”. Jakże bardzo jesteś do Niej podobny. Milczysz i słuchasz. Słuchasz milcząc, by nie uronić nic z najcichszych natchnień Boga.

Święty Józefie, Mężu Bożego zaufania, jakże On Ci zaufał! Podobnie jak Twojej Małżonce. Idzie wśród Was, w Kaliskim Obrazie, Jezus. Idzie podając Wam Obojgu swoje dziecięce jeszcze dłonie, z jakim zaufaniem!

A zarazem i Wy ufacie Bogu w każdej chwili. Ufacie bezgranicznie.

Święty Józefie, Mężu zaufania Bożego, jakże Ty umiesz ufać Bogu!

U stóp tego Obrazu warto pewnie modlić się o to, by Jezus, który powiedział: „Otrzymacie Ducha świętego i będziecie Moimi świadkami” (por. Dz 1, 8), mógł nam zaufać. By mógł zaufać Polsce ochrzczonej od tylu już wieków, by mógł zaufać, każdemu z pielgrzymów do Sanktuarium Kaliskiego; by mógł zaufać każdemu z nas.

I byśmy także i my byli ludźmi zaufania, zgodnie z zachętą, jaką nam przekazuje nasza Misjonarka Miłosierdzia Bożego: „Jezu, ufam Tobie!”
 

Święty Józefie, Głowo Najświętszej Rodziny!


W sanktuarium kaliskim jest cała święta Rodzina, a jednak mówi się, że to jest Sanktuarium Świętego Józefa. Tak tym Sanktuarium kieruje Opatrzność Boża, jakby wskazując na prawdę o tym, że On, święty Józef, jest Głową Świętej Rodziny.

W Sanktuarium kaliskim jest po prostu tak, jak było wtedy, w nocnych rozważaniach z Bogiem, zwanych w Ewangeliach „snami”. Bo Święta Rodzina była prawdziwą rodziną. A prawdziwa rodzina ma ojca. Prawdziwy zaś ojciec jest głową rodziny. Toteż takie zlecenia dochodzą do Józefa z nieba, jakimi znaczone jest posłannictwo głowy rodziny. Może nawet Ona, Matka Najświętsza i Niepokalana o tym nie wie, co grozi Dziecięciu. To On otrzymuje dokładną, choć zwięzłą (Pan Bóg jest zwięzły w swoich wypowiedziach) informację: „Weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić” (Mt 2, 13).

Gdy zstępuje na ziemię Zbawiciel świata, Dawca życia, który będzie się troszczył, „abyśmy życie mieli w obfitości” (por. J 10, 10), zjawia się także okrutny Herod, sługa istniejącej już wtedy „cywilizacji śmierci”. Okrutny wobec dzieci: wobec chłopców betlejemskich do lat dwóch. Na wstępie dzieła Stworzenia – „śmierć i grzech weszły na świat przez zawiść diabła” (por. Mdr 2, 24), na wstępie dzieła Odkupienia - niosący śmierć Herod.

Święty Józef ocala. Ocala życie Jezusa. Ocala życie Dawcy życia. Ta jego misja trwa. I jest w świecie, i w Kościele coraz bardziej niezbędna. Jest niezbędna w świecie, skoro, jak tu mówił Papież Jan Paweł II: „Dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie. Trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci”[1].

Święty Józefie, ratuj! Ratuj świat przed ustaloną prawnie polityką współczesnych Herodów. Sieją śmierć. w Polsce też. Ojczyzna nasza wymiera. Z dalekiego obozu śmierci szło wiosną 1945 roku wołanie: Ratuj! Szło to wołanie ku Tobie, Święty Józefie Kaliski. I uratowałeś.

Ratuj i teraz! Po to przyszedł Namiestnik Chrystusowy do Kalisza, by tu, u stóp Twoich, wypowiedzieć prawdę o współczesnych zmaganiach w obronie życia przeciw planom zniszczenia, ustalonym przez wyznawców zagłady człowieka. Mówił więc Ojciec Święty Jan Paweł II tutaj, w Kaliszu, a z Kalisza do całego świata: „Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka. Najbardziej podstawowym prawem człowieka! (...) Miarą cywilizacji - miarą uniwersalną, ponadczasową, obejmującą wszystkie kultury - jest jej stosunek do życia. Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej”[2].

Przytaczał też Ojciec święty słowa Matki Teresy: „Największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali?”[3].

To do całego świata. A do nas w Polsce: „Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam to, co powiedziałem w październiku ubiegłego roku: «Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości». [Wierzcie, że nie było mi łatwo to powiedzieć. Nie było mi łatwo powiedzieć to z myślą o moim Narodzie, bo ja pragnę dla niego przyszłości, wspaniałej przyszłości]. Potrzebna jest więc powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia”[4].

Święty Józefie, ratuj! Ratuj każde dziecko i każdego starego człowieka, bo już zaczyna zagrażać mu śmierć, którą nazywają eutanazją. Ratuj całą Polskę i świat cały, tak jak uratowałeś Dziecię Jezus. Przecież uratowałeś Je dla każdego człowieka i dla wszystkich ludzi.
 

Święty Józefie, Nauczycielu prawdy o rodzinie!


I spraw, Święty Józefie, Głowo Najświętszej Rodziny, byśmy z Kalisza roznosili wszędzie, po wszystkich diecezjach polskich, po wszystkich ruchach apostolskich i ewangelizacyjnych, a także po tych zakątkach, gdzie uprawiana jest w ciszy modlitwa i ofiara, że „rodzina jest pierwszą i z wielu względów najważniejszą drogą Kościoła”
[5].

Uwierzmy w tę prawdę, skoro nam ją przekazuje Namiestnik Chrystusowy. Nie powtarzajmy tych słów tak, jak dziecko powtarza na pamięć słowa wyuczonego wiersza, nie bardzo nawet rozumiejąc jego treść. Niech staną się te słowa programem pracy duszpasterskiej we wszystkich parafiach, a zwłaszcza w samych domach rodzinnych. Niech wiedzą, czym są: są „Kościołami domowymi”. I to też nie deklamacja. To prawda, którą warto w rodzinie wziąć za program każdego dnia. Warto też każdego dnia rozliczyć się z tej prawdy w wieczornym rachunku sumienia.

Oto wielka katecheza Świętego Józefa Kaliskiego. Po to tutaj On jest - z całą świętą Rodziną. Ale to nie wszystko. Dziś, zwłaszcza dziś, wołamy do Niego:
 

Święty Józefie, Wychowawco!


Dom, to życie i wychowanie: dać życie i wychować życie - oto program rodzinny. Ile to teraz sporów o to, że dotąd było podobno wychowanie złe, a odtąd będzie dobre: Niech młody człowiek, a nawet już dziecko wie, że „może robić, co chce”. Nie to, czego chce Pan Bóg, ale to, czego chce młody człowiek, a nawet dziecko.

Czy więc się dziwić, że młodociani - chłopcy i dziewczyny - zabijają; że się wzajemnie zabijają? I że jest spór o to, czy „małolatom” można zabraniać włóczyć się po nocach?

Święty Józefie, wielki Wychowawco, broń od takich klęsk. Przecież Ty byłeś wychowawcą Syna Bożego. O Twoich prawach mówiła do Jezusa Jego Matka: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie" (Łk 2, 48). Słowna odpowiedź Jezusa była jakby zagadkowa. Ale czyny były bardzo przejrzyste: „Poszedł z Nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany” (Łk 2, 51).

Niech nam ludzie albo bardzo źli, albo bardzo lekkomyślni nie wyrzucają za burtę IV przykazania (a zresztą i całego Dekalogu), bo zginiemy w odmętach powodzi zła.

Święty Józefie, Głowo Najświętszej Rodziny i Opiekunie każdej rodziny w świecie i w Polsce, ukazuj rodzinom Twoją Rodzinę. Ukazuj bardzo skutecznie!
 

Święty Józefie, Opiekunie Kościoła Świętego!


Święty Józefie, posłuchaj, jak modli się Ojciec święty, a my wraz z Nim: „...błagamy Cię o to (Ojcze Niebieski) za pośrednictwem świętej Rodziny z Nazaretu ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi mógł owocnie spełniać swe posłannictwo w rodzinach i poprzez rodziny”
[6]
.

Na jakiej drodze odkryto tę prawdę, którą - wraz z innymi prawdami o Tobie - wypowiadamy w Litanii do Ciebie: „Święty Józefie, Opiekunie Kościoła!”? Na jakiej drodze ten niezwykły tytuł? Bo byłeś żywicielem i Wychowawcą Jezusa Chrystusa, a Kościół to Jezus. Jesteś zawsze z Nim razem i z Jego Matką, jak na kaliskim Obrazie: Ona jest Matką Jezusa i Matką Kościoła, a Ty jesteś Opiekunem Jezusa i Opiekunem Kościoła.

Kościół jest „zbudowany na fundamencie Apostołów” (Ef 2, 20). Mają oni swoich współpracowników, którzy nazywają się kapłanami. z Ojcem świętym, który na Chrzcie św. otrzymał dwa imiona: Karol - Józef, pragniemy z wielką czcią i miłością powiedzieć, że jest przewidziana do odmawiania przed Mszą świętą modlitwa, którą Papież odmawia codziennie:

,,O szczęśliwy mężu, święty Józefie, tobie dane było Boga - którego wielu królów chciało zobaczyć, a nie ujrzeli, usłyszeć, a nie słyszeli (por. Mt 13, 17) - nie tylko widzieć i słyszeć, ale nosić, całować, odziewać i strzec! (...) Boże, który obdarzyłeś nas królewskim kapłaństwem, spraw, prosimy, aby jak święty Józef, który zasłużył na to, by dotykać i nosić z szacunkiem w swych rękach Jednorodzonego Syna Twojego, zrodzonego z Dziewicy Maryi, tak i my byśmy mieli łaskę służyć przy Twoich ołtarzach w czystości serca i niewinności postępowania, abyśmy dzisiaj godnie przyjęli Przenajświętsze Ciało i Krew Twojego Syna i zasłużyli na wieczną nagrodę w przyszłym świecie”[7].

 

Święty Józefie, Opiekunie Kościoła Świętego,

- przez całe życie byłeś Człowiekiem zaufania Boga i Człowiekiem ufającym Bogu;

- byłeś więc obecny, gdy rodził się Kościół, jeszcze nie w poszumie zielonoświątecznego wichru Ducha Świętego w Wieczerniku, ale wtedy, gdy nad szopą betlejemską, w której przyszedł na świat Syn Boży, śpiewali Aniołowie o chwale Boga i o pokoju wśród ludzi. Bo po to przyszedł Syn Boży;

- a jeszcze przedtem były Twoje rozmowy z Wysłannikiem Boga: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki, albowiem z Ducha świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus. On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt l, 20-21);

- byłeś Oblubieńczym Opiekunem Matki Kościoła i jesteś - razem z Nią - pochłonięty pełną miłości troską o Kościół. Oboje prowadzicie za rękę, w Kaliskim Sanktuarium, Jezusa; jakże Wam ufa!

Niech Wam podobnie ufa Jego Kościół, gdy go prowadzicie po przełęczy, która zwiąże w Wielkim Jubileuszu to, co się działo dwa tysiące lat temu, z tym, co się będzie dziać, gdy Kościół przekroczy próg Tysiąclecia Trzeciego. Jakże byliście Oboje, Boży świadkowie, obecni - w sposób jedyny - w wydarzeniach sprzed dwóch Tysiącleci; prosimy, bądźcie podobnie obecni zawsze, przez wszystkie następne Tysiąclecia świata i Kościoła.
 

Cudowny Święty Józefie Kaliski!


Tak nas uczono się modlić w rodzinnym domu, od dziecięcych lat: „Cudowny święty Józefie Kaliski!” Kto mógł wtedy przewidywać, że w latach późniejszych będzie takie wezwanie szło ku Tobie, święty Józefie, ku Sanktuarium Kaliskiemu, ze straszliwego Dachau? - Cudowny Święty Józefie Kaliski, ocaliłeś! - Nie przestajemy za to dziękować i dziś dziękujemy, choć dziękujących na tej ziemi pozostało już niewielu.

Cudowny święty Józefie, nie wolno dziś nie wyznać publicznie, że stał się tu jeszcze inny Twój niezwykły dar: dokładnie 30 lat po ocaleniu, 29 IV 1975 roku, powstał tutaj, u Twoich stóp, pionierski w Kościele i świecie, Instytut Studiów nad Rodziną. Powstał, choć było to w czasie panowania systemu, który godził w rodzinę.

Teraz godzą też. Mówił o tym tutaj Ojciec Święty. Teraz godzą nawet bardziej skutecznie i niebezpieczniej. Cudowny Święty Józefie Kaliski, ocal!

I prowadź, jak Jezusa na Wizerunku Kaliskim, i tę Wspólnotę, która się nazywa Wspólnotą Świętej Rodziny, a która powstała 12 lat temu także tutaj, u Twoich stóp, Cudowny Święty Józefie Kaliski!

A wreszcie mówimy o Tobie, Cudowny Święty Józefie Kaliski, wszyscy, wraz z Ojcem Świętym:

„Dziękuję św. Józefowi za to, że obrał sobie miejsce szczególnej swej obecności w, Kaliszu. Szczęśliwa jest wasza diecezja, że ma tak potężnego patrona. Niechaj św. Józef wyprasza waszej diecezji i całemu Kościołowi w Polsce gotowość wiernego służenia zbawczej woli Bożej, aby za jego przykładem i wstawiennictwem mógł wiernie postępować drogami świętości i sprawiedliwości.

Pragnę przypomnieć modlitwę Leona XIII do św. Józefa: «Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędu i zepsucia, przychodź nam łaskawie z pomocą niebiańską w walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus od oczywistej zguby, tak dziś broń Święty Kościół Boży od wrogich zasadzek i klęski wszelakiej»”[8].

 O, cudowny Święty Józefie Kaliski! Amen.


[1] Jan Paweł II, Słowo wygłoszone po Mszy świętej w Kaliszu 4 czerwca 1997, w: Jezus Chrystus wczoraj, dziś i na wieki, Ząbki 1997, s. 87.
[2] Jan Paweł II, Homilia w Kaliszu, w: Jezus Chrystus..., dz. cyt., s. 82.
[3] Tamże, s. 83.
[4] Tamże.
[5] Jan Paweł II, List do Rodzin, nr 2.
[6] Jan Paweł II, Modlitwa za rodziny z 15 VIII 1980 r.
[7] Jan Paweł II, Homilia, dz. cyt., s. 80.
[8] Jan Paweł II, Słowo wygłoszone po Mszy świętej w Kaliszu, dz. cyt., s. 88


Idźcie do Józefa...

 Idźcie do Józefa...


 
 

     
     
     
-->